1. Strach przedwyborczy (2002)
- Przed wyborem Luli w 2002 r. Na rynkach panowały znaczne obawy i niepewność, biorąc pod uwagę jego lewicowe pochodzenie i socjalistyczną politykę zaproponowaną podczas jego kampanii.
- Brazylijska giełda (indeks Bovespa) odnotowała gwałtowny spadek na kilka miesięcy przed wyborami ze względu na obawy inwestorów dotyczące potencjalnych zmian gospodarczych pod rządami Luli.
2. Reakcja rynku po wyborach (koniec 2002 r. – początek 2003 r.)
- Zaraz po wygraniu wyborów w październiku 2002 r. Giełda kontynuowała spadki, osiągając wieloletnie minima.
- Real brazylijski również znacznie osłabił się w stosunku do dolara amerykańskiego, tracąc ponad 35% swojej wartości w miesiącach następujących po wyborach.
3. Zmiany w polityce i stabilizacja rynku (2003)
- Aby uspokoić rynki, zespół ekonomiczny Luli pod przewodnictwem ministra finansów Antonio Palocciego zasygnalizował zaangażowanie w dyscyplinę fiskalną i kontynuację reform gospodarczych.
- Lula utrzymał politykę poprzedniego rządu polegającą na celu inflacyjnym i płynnym kursie walutowym, pomagając przywrócić zaufanie inwestorów.
- Giełda i rynek akcji zaczęły się stopniowo ożywiać w 2003 r., kiedy politykę Luli postrzegano jako bardziej przyjazną rynkowi, niż początkowo obawiano się.
4. Wzrost gospodarczy i hossa (2004-2008)
- Brazylia doświadczyła okresu silnego wzrostu gospodarczego, napędzanego wysokimi cenami surowców, dużą konsumpcją krajową i zwiększonymi inwestycjami zagranicznymi.
- Indeks Bovespa znacząco wzrósł, osiągając nowe maksima w historii i stając się w tym okresie jednym z najlepiej radzących sobie rynków akcji na świecie.
- Real brazylijski również zyskał na wartości, co odzwierciedla poprawę fundamentów gospodarczych kraju i zaufanie inwestorów.
Giełda wyglądała w tym okresie tak:

Oznaki wpływu na rynek
W okresie poprzedzającym wybory w 2002 r. Pojawiło się kilka oznak, że potencjalne zwycięstwo Luli może mieć wpływ na brazylijską giełdę. Lula, były przywódca związkowy i kandydat lewicowej Partii Robotniczej (PT), był przez niektórych postrzegany jako zagrożenie dla polityki gospodarczej kraju i reform przyjaznych rynkowi.
Retoryka kampanii Luli podkreślała odejście od tradycyjnej neoliberalnej polityki gospodarczej, budząc wśród inwestorów obawy dotyczące potencjalnej niestabilności rynku i zmian w polityce.
Jednym z najbardziej znaczących sygnałów była zmienność waluty brazylijskiej (realu) i rozszerzenie spreadów obligacji skarbowych. Wraz ze wzrostem wyników sondaży Luli inwestorzy byli coraz bardziej zaniepokojeni możliwością zmian w polityce, prowadzących do odpływu kapitału i osłabienia reala w stosunku do dolara amerykańskiego.
Dodatkowo niepokój budziło stanowisko Luli w takich kwestiach, jak prywatyzacja, dyscyplina fiskalna i niezależność banku centralnego. Niepewność ta przyczyniła się do powstania atmosfery niepokoju wśród inwestorów, która często poprzedza zawirowania na rynku.
Moment sprzedaży akcji przed krachem na rynku
Biorąc pod uwagę oznaki niepewności na rynku i potencjał zmienności, najlepszym momentem na sprzedaż akcji Ibovespa ETF byłby początek 2002 r., kiedy Lula już prowadził w sondażach.
Racjonalne uzasadnienie:
- Nastroje inwestorów są zwykle bardzo wrażliwe na wydarzenia polityczne, a wybory w 2002 r. Uznano za potencjalny punkt zwrotny dla polityki gospodarczej Brazylii.
- Sprzedając akcje przed wyborami inwestorzy mogli uniknąć bezpośredniego pogorszenia koniunktury na rynku, które nastąpiło po prawdopodobnym zwycięstwie Luli, kiedy osiągnęły szczyt obawy dotyczące jego polityki.
- Wcześniejsza sprzedaż pozwoliłaby inwestorom zablokować zyski z przedwyborczych wzrostów i zminimalizować potencjalne straty wynikające z powyborczej korekty rynkowej.
Moment zakupu akcji przed ożywieniem na rynku
Optymalnym momentem na zakup akcji Ibovespa ETF byłyby dni po zwycięstwie Luli (jeśli jesteś optymistą) lub tygodnie lub miesiące po inauguracji Luli w styczniu 2003 roku.
Racjonalne uzasadnienie:
- Po inauguracji Luli jego administracja podjęła kroki mające na celu uspokojenie rynków poprzez utrzymanie dyscypliny fiskalnej i ciągłości polityki gospodarczej.
- Ta zmiana w postrzeganiu stopniowo przywracała zaufanie inwestorów, przygotowując grunt pod ożywienie rynku.
- Kupując akcje w pierwszych miesiącach 2003 r., inwestorzy mogli wykorzystać obniżone ceny i przygotować się na późniejszy wzrost cen.
- Zbyt długie oczekiwanie na zakup oznaczałoby przegapienie początkowych etapów ożywienia gospodarczego i potencjalnie zapłatę wyższych cen.


